Kiedy w czasie komunii ministrant przykładał tackę pod brodę "komunistów" (tak ich wtedy nazywałem), to myślałem że to nóż i jak ktoś nie będzie chciał zjeść opłatka, to mu poderżną gardło.
Jarosław
Kiedy w czasie komunii ministrant przykładał tackę pod brodę "komunistów" (tak ich wtedy nazywałem), to myślałem że to nóż i jak ktoś nie będzie chciał zjeść opłatka, to mu poderżną gardło.