Jak byłam mała, nie lubiłam fasoli, a kiedy na obiad była "fasolka po bretońsku", to ja zawsze wołałam, że chcę "samo po bretońsku". Do dzisiaj się wszyscy ze mnie śmieją.
Malajstwo
Jak byłam mała, nie lubiłam fasoli, a kiedy na obiad była "fasolka po bretońsku", to ja zawsze wołałam, że chcę "samo po bretońsku". Do dzisiaj się wszyscy ze mnie śmieją.