Jak byłam mała, byłam przekonana, że w "do szopy hej pasterze" nie jest "padnijcie na kolana", tylko "wpadnijcie na kolację"... i to wcale nie jest śmieszne, bo się publicznie upokorzyłam.
usiaczek
Jak byłam mała, byłam przekonana, że w "do szopy hej pasterze" nie jest "padnijcie na kolana", tylko "wpadnijcie na kolację"... i to wcale nie jest śmieszne, bo się publicznie upokorzyłam.