Jak byłem mały, to wpadła mi kiedyś w ręce płyta długogrająca moich rodziców z polskimi piosenkami z lat 60. Bardzo mi się spodobała i puszczałem ją sobie na adapterze Bambino. W jednej piosence Barbara Rylska śpiewała "Sex appeal to nasza broń kobieca". Nie rozumiejąc zupełnie o co chodzi, śpiewałem ze słuchu: "seksapil, to nasza bańkowieca". Moja starsza siostra miała ubaw po pachy.
Podobnie było z piosenką Violetty Villas "Przyjdzie na to czas". Ona śpiewała: "więc poddaj się ogniowej próbie i porzuć myśl o bliskim ślubie", a ja: "więc porzuć myśl o bliskim śnubie".