Cóż... Jak byłem mały, myślałem, że język polski to główny język na świecie i jak ktoś mówi w innym języku, to sobie go najpierw tłumaczy na polski. Zgubny wpływ nauki języka angielskiego u 5-latka.
autor: Domin |Jak byłem mały, to myślałem, że po angielsku "instant" znaczy "w proszku" bo na pudełku z mlekiem w proszku było napisane "instant milk".
autor: Anonim |Mama powiedziała mi, że "made in China" oznacza, że coś zostało wyprodukowane w Chinach. Chciałam pochwalić się wiedzą i umiejętnością analizy i widząc napis na pudełku, krzyknęłam: "Mamo, a te kredki są zrobione w Polandzie!". Było mi bardzo wstyd, gdy dowiedziałam się smutnej prawdy.
autor: annagie |Jak byłem mały, myślałem że polski to "normalny" język, a wszystkie inne ludzie tylko sobie wymyślili.
autor: oksymoron |Jak byłam mała, mówiłam na świecący księżyc - "kęsik a jebie". Jak łatwo sie domyśleć bracia często wieczorami rozsuwali firanki i pytali się "A co tam jest?"
autor: Anonim |Jak byłam mała... to myślałam, że polski to jedyny język na świecie i każdy kraj rozmawia po polsku.
autor: Natka |Jak byłam mała, to myślałam, że kura się pisze przez "ó" bo wymienia się na kogut.
autor: mucha |Jak byłam mała, rozmawiałam z koleżanką przy dorosłych w wymyślonym języku i byłam przekonana, że wszyscy myślą, że jestem z innego kraju.
autor: antybohater |Kiedyś jak byłem mały, to kolega powiedział mi, że "żigolo" to znaczy po niemiecku "siad". Cały tydzień bawiłem się z kolegą w tresowanie psa (na szkolnym korytarzu). Ja krzyczałem "żigolo", on się kładł na ziemi, a nauczycielki gapiły się na nas jak na idiotów.
autor: Tomcio |Kiedy byłem mały, to myślałem, że zawsze kiedy obcokrajowiec chce coś powiedzieć w swoim języku, to pierw musi o tym pomysleć jakby chciał powiedzieć po polsku.
Np. Gdyby anglik chciał powiedzieć "school" to pierw musiałby pomyśleć "szkoła", a dopiero potem powiedzieć to po swojemu.