Najciekawsze rzeczy, w które wierzyliśmy jak byliśmy mali

twarz
#2020 
kategoria: Dziwne

Pamiętam jak kiedyś byłam w kinie, byłam wtedy mała i miałam około 5 lat. Cały film siedziałam na sztywno (film trwał około 2 godzin, jak nie więcej...), ponieważ bałam się, że gdy oprę się o to krzesełko rozkładane w kinie, to ono się zamknie. Tzn. że to krzesełko się złoży, a ja będę w środku i wszyscy się będą śmiali. Potem strasznie bolały mnie plecy...

autor: Patrycja :) | data dodania 19 grudnia 2008
Oceń: 97%
#1821 
kategoria: Geografia

Jak byłam mała, to myślałam, że skoro mieszkam na wiosce, to to jest Małopolska, a tam gdzie są większe miasta, to to jest Wielkopolska.

autor: Anonim | data dodania 3 września 2008
Oceń: 96%
twarz
twarz
#1498 
kategoria: Zwierzęta

To był chyba jeden z pierwszych Zwierzyńców, który obejrzałem. Była tam mowa o gadach. Z jakichś powodów, których od dawna nie pamiętam, skojarzyło mi się, że gady to zwierzęta, które gadają (stąd ich nazwa). Długo w to wierzyłem... Mama mnie wyprowadziła z błędu, gdy się po jakimś czasie z nią podzieliłem moim wnioskiem, ale do dziś czasem się łapię, że słowo 'gadać' mi się potrafi wiązać ze słowem 'gad'.

autor: marcin_f | data dodania 9 marca 2008
Oceń: 96%
#1820 
kategoria: Zwierzęta

Kiedy byłam mała, mówiłam "pantera" i "pantygrys".

Było to dla mnie oczywiste tak jak pan Tomasz czy pan Jan.

autor: Monika | data dodania 1 września 2008
Oceń: 94%
twarz
twarz
#1818 
kategoria: Telewizja

Jak byłam mała to myślałam, że ludzie z telewizji tak naprawdę nie istnieją.

autor: Mona | data dodania 29 sierpnia 2008
Oceń: 94%
#412 
kategoria: Religia

Jak byłam mała, to kiedyś stojąc z mamą w kościele, powiedziałam głośno: "Mamuś, czemu ksiądz ludziom to białe daje, a wódkę sam wypił?" Takie było ze mnie szczere dziecko, ale - żeby nie było - u mnie w domu nigdy nie było problemu alkoholowego, tak tylko z ciekawości mamę zapytałam.

autor: Kuugaa | data dodania 25 września 2007
Oceń: 94%
twarz
twarz
#999 
kategoria: Medycyna

Myślałam, że jest taka choroba, która nazywa się 'żonatość'. Wzięło się to stąd, że jak ktoś o kimś kiedyś powiedział 'on jest żonaty', to ktoś inny odpowiedział takim zmartwionym i współczującym 'o Jezu'.

autor: Karola | data dodania 2 listopada 2007
Oceń: 93%
#1915 
kategoria: Słowotwory

Właśnie program wspomnieniowy na 50-lecie Kabaretu Starszych Panów w PR3 mi przypomniał, że bardzo dawno temu po pierwszym w moim życiu wysłuchaniu piosenki „Na ryby” (gdzie Starsi Panowie wybierają się raz na ryby, potem na grzyby, a potem planują, że „na lwy by” pojechali), byłem przekonany, że te «lwyby» to też coś, co się łapie czy zbiera.

autor: marcin_F | data dodania 15 października 2008
Oceń: 93%
twarz
twarz
#958 
kategoria: Telewizja

Jak byłem mały i widziałem w telewizji jakiś stary, czarno-biały film, pytałem mamy, kiedy się zrobiło na świecie kolorowo. Święcie wierzyłem, że kiedyś wszystko było czarno-białe.

autor: Kiedra | data dodania 1 listopada 2007
Oceń: 93%
#1222 
kategoria: Słowotwory

Jak byłam mała, to zamiast jeleń mówiłam Lenin. Dla mnie znaczyło to samo, a było łatwiej powiedzieć.

autor: Błądzik | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 93%
twarz