W dzieciństwie wyczytałam w jakiejś książce, że rodziny królewskie i ich potomkowie mają błękitną krew. Potraktowałam to dosłownie i patrząc na błękitne linie na nadgarstku, cieszyłam się, że jestem potomkiem jakiegoś króla. Nie przyszło mi do głowy, że widziałam żyły, a nie ich zawartość. Dopiero tata mnie uświadomił.
autor: Kleopatra |