Kiedy byłam mała, codziennie oglądałam dobranockę. Moja starsza siostra któregoś dnia próbowała wmówić mi, że ludzie w telewizorze nas słyszą. Zaczęła mówić do odbiornika: "Proszę pana my nie chcemy dobranocki! U nas nie ma żadnych małych dzieci!". Tego dnia akurat nie było dobranocki! Potem przezornie codziennie zapewniałam pana w telewizorze, że owszem, życzymy sobie obejrzeć bajkę. Moje siostry pękały ze śmiechu.
autor: Agata | 3 lipca 2010