Kiedyś myślałam, że penis służy tylko do siusiania, a jądra do... no... załatwiania tej drugiej rzeczy.
autor: Mała |Jak byłam mała, to myślałam, że w ciążę zachodzi się od połączenia śliny kobiety i mężczyzny, np. poprzez wspólne lizanie loda.
Odpowiedzialną za to myślenie jest telenowela - w jednym z odcinków główna bohaterka i jej wybranek lizali jednego loda i wkrótce po tym wyszło na jaw, że ona jest w ciąży.
Moja teoria na temat tego skąd się biorą dzieci opierała się na tym, że byłam świadoma, że mamusia nosi dziecko w brzuszku, a później wychodzi na świat przez... (jeśli tego nie wiecie, to poczytajcie sobie na wiki). Zagadką pozostawało dla mnie jak dziecko pojawia się w brzuszku. Sądziłam więc, że kiedy kobieta chce mieć dziecko, to dostaje od lekarza tabletkę-nasionko, po zjedzeniu której rośnie dzidziuś.
autor: Anonim |Myślałam, że prezerwatywy są przepuszczalne, tzn. że na czubku mają dziurkę czy coś w rodzaju sitka. Tłumaczyłam to sobie tak, że nie zatrzymują spermy, tylko zabijają plemniki (w końcu są kondomy ze środkiem plemnikobójczym).
autor: Bubu |... myslałam, że ludzie co są w telewizorze mnie widzą, więc pokazywałam im język.
Jak jechaliśmy samochodem i był korek to moja babcia mówiła, że się worek wysypał więc zawsze patrzyłam na drogę gdzie się ten orek wysypał.
Kiedyś myslałam, że gwalt to jak jakiś facet złapie za cycki bez pozwolenia...
autor: Genia |Myślałam, że od masturbacji zachodzi się w ciążę.
autor: pigpiggy |Jak byłam mała (jakieś 10, 11 lat) myślałam, że seks zapobiega powstaniu ciąży... Myślałam, że dziecko powstaje jakoś ze ślubu, z miłości...
autor: Kadega |Jak byłem mały, myślałem, że jak będę dorosły, to będę musiał nosić ciągle prezerwatywy, a kobieta podpaski. Mówiłem ciągle, że wolę nosić pieluchę, a rodzice nie wiedzieli o co chodzi.
autor: brutusek |Kiedy byłam mała, myślałam, że to, co chłopcom wisi pod siusiakiem, to wycieraczka do niego. I że dlatego mój brat przy sikaniu nie musi używać papieru.
autor: FlorekAmorek |