Najciekawsze rzeczy, w które wierzyliśmy jak byliśmy mali

twarz
#1900 
kategoria: Dziwne

Kiedy byłem mały, myślałem że nie istnieje godzina 11.00. Wiedziałem, ze jest 10.59 i 11.01. Dopiero babcia udowodniła mi, że jest inaczej - razem siedzieliśmy przed zegarkiem i czekaliśmy.

autor: Już Duży Rafałek | data dodania 4 października 2008
Oceń: 90%
#2114 
kategoria: Dorośli

Jak byłem mały, to myślałem, że II wojna światowa ciągle trwa, ale rozgrywa się tylko między Polską a Niemcami. Zawsze, jak tato jechał do pracy w Niemczech mówiłem: "Ale uważaj, żeby Cię nie zastrzelili!". Był dla mnie bohaterem.

autor: John Ricochet | data dodania 13 lutego 2009
Oceń: 89%
twarz
twarz
#1988 
kategoria: Dziwne

...jak się dotknie samochód i włączy się alarm, to już na zawsze zostanę złodziejem.

autor: manta | data dodania 21 listopada 2008
Oceń: 89%
#504 
kategoria: Sport

Jak byłem mały, to dzieliłem sportowców na tych, co są bez studiów i na tych, co skończyli jakieś uczelnie. Kiedy tata mówił, że ten piłkarz jest dobry, to myślałem, że skończył studia. Zresztą często zadawałem pytania który skończyl studia. Wtedy tata jakoś mi nie starał się tego wyperswadować.

autor: baks | data dodania 27 września 2007
Oceń: 89%
twarz
twarz
#2167 
kategoria: Słowotwory

Ja nigdy nie wiedziałam o co chodzi z tą piosenką "Wlaskotek napłotek".

autor: Ada | data dodania 2 marca 2009
Oceń: 89%
#1854 
kategoria: Dziwne

Jak byłem mały, to myślałem, że złodziej jest ubrany na czarno i jak chce coś ukraść, to wpada do mieszkania, bandażuje lokatorów od stóp do głów jak mumie i dopiero wtedy wynosi jakieś rzeczy.

autor: Łukasz | data dodania 18 września 2008
Oceń: 89%
twarz
twarz
#610 
kategoria: Transport

Jak byłem mały i gdzieś jechałem z rodzicami samochodem, to byłem przekonany, że jedziemy w kółko, a tylko jacyś ludzie przed nami co chwila ustawiają nowe dekoracje, żeby był inny widok.

autor: Mały | data dodania 10 października 2007
Oceń: 89%
#2069 
kategoria: Dorośli

Jak byłam dzieckiem, nienawidziłam dzieci. Uważałam, że jestem dorosła.

autor: ula | data dodania 23 stycznia 2009
Oceń: 89%
twarz
twarz
#1908 
kategoria: Jedzenie

Jak byłam mała, to często jedząc np. czereśnie połykałam pestki. Razem z bratem próbowaliśmy zmieścić jak najwięcej pestek w buzi nie połykając żadnej z nich, a wciąż zjadając kolejne czereśnie. Pewnego razu mama (bojąc się o mój żołądek) nastraszyła mnie, że jeśli będę połykać pestki, to z brzucha wyrośnie mi drzewo i z nosa i uszu będą wystawać gałęzie... Przez jakiś czas ze strachu nie jadłam czereśni.

autor: Asinka | data dodania 9 października 2008
Oceń: 89%
#1872 
kategoria: Dziwne

...pod pękniętymi płytami chodnikowymi jest podziemny świat. Chodząc przeskakiwałem te popękane, bo bałem się, że wpadnę do jakiegoś tajemniczego, nie do końca przyjaznego świata i nie będę mógł się wydostać.

autor: Paweł | data dodania 30 września 2008
Oceń: 89%
twarz