Kiedy kładłem się do łóżka, bałem się, że w nocy przyjdzie wampir i mnie zje. W związku z tym przykrywałem się kołdrą tak, że wystawały mi spod niej tylko włosy. Myślałem, że w ten sposób uratuję się przed śmiercią - bo wampir pomyśli, że w łóżku leży tylko peruka.
autor: prabab | 30 października 2007Jak byłem mały i widziałem gdzieś (czy to w TV, czy to u kogoś) prezerwatywę, to zawsze pytałem się rodziców co to jest, a oni wmawiali mi, że jest to coś co ucina sie z tego tę końcówke i robi się z tego gumki do włosów... Długo w to wierzyłem.
autor: Mikki | 30 października 2007Jak z bratem skakaliśmy za dużo po podłodze, to wujek, w trosce o sąsiadów, straszył nas, że jak nie będziemy grzeczni to przyjdzie Zębaty z dołu i nas zje.
Zawsze myślałam, że to jakiś potwór mieszka piętro niżej i bałam się tam chodzić.
Jak byłam mała, na śmierć przerażała mnie Buka z Muminków, zawsze jak oglądałam tę bajkę, to czekałam na moment z Buką (ewentualnie z Hatifnatami), po czym zakrywałam oczy, darłam się i piszczałam. Dzisiaj lubię horrory i dalej boję się Buki (czuję, że ona istnieje naprawdę, czasami słyszę jak się zbliża - to jest już chyba nieuleczalne).
autor: Anonim | 30 października 2007Jak byłem mały, to myślałem, że wszelkie wyroby mięsne robi się z ludzi. Kiedy nie było mięsa w sklepie, myślałem, że po prostu w okolicy nikt dawno nie umarł.
autor: dasaa | 30 października 2007Serdelki robione z krowich wymion - ten oto kit wcisnął mi w końcu brat. Święcie w to wierzyłam i chciałabym nadal wierzyć, bo teraz wiem z czego te 'serdelki' są naprawdę...
autor: Dragiś-a | 30 października 2007Jak byłam mała, to oglądałam dużo kreskówek i w nich postacie zawsze były obrysowane czarnym konturem. Byłam w związku z tym święcie przekonana, że ludzie też są obrysowani czarną kreską i zawsze patrzyłam na nich jak cielę i dopatrywałam się tej kreski - jak nie mogłam jej zobaczyć (czyli zawsze) tłumaczyłam sobie, że to widać tylko z profilu.
autor: Kejszja | 30 października 2007Jak byłem mały, to myślałem, że doba ma 59 godzin tak jak są minuty i sekundy i się dziwiłem, że człowiek aż tyle godzin może przesypiać.
autor: Pitek | 30 października 2007Jak byłam mała, to babcia przekonywała mnie, że bociany, które siedzą w gnieździe (te z reklamy kleju Atlas) są prawdziwe. A ja zawsze przejeżdżając kłamałam rodzinie, że zobaczyłam jak się poruszył lub odleciał. A jak bociana nie było, bo samo gniazdo zostało, to powiedziałam do babci "babciu, bocian ukradł złodzieja".
autor: liliooo | 30 października 2007Jak byłem mały (bardzo mały), to byłem przekonany że smolinosy (takie lilie pomarańczowe jakby ktoś nie wiedział) z ogródka mojej babci chcą mnie zjeść. W ogóle miały takie upiorne cętki i się te płatki tak odchylały w tył i tak strasznie sterczały te pręciki. Brrr.
autor: quern | 30 października 2007