Jak byłam mała, zawsze myślałam, że jak w radiu leci piosenka i w pewnym momencie wyłączę radio, to za jakąś godzinę znowu włączę, to ta piosenka będzie nadal lecieć.
autor: Vivien |Myślałem, ze dzień dobry mówi się wszystkim nieznajomym. Nielogiczne było dla mnie mówić to samo znajomym. Przestałem, bo mieszkałem kolo ruchliwej ulicy i nie chciało mi się ze wszystkimi witać. Ale odpowiadali.
autor: PeppE |Kiedy byłam mała, rodzice ostrzegali mnie żebym nie zbliżała się do gniazdka, bo kopnie mnie prąd. Wyobrażałam to sobie w następujący sposób - jeśli podejdę zbyt blisko wtyczki, to ona się rozzłości i zacznie gonić mnie po pokoju ciągnąc za sobą kabel, aby na końcu dać mi siarczystego kopa w pupę.
autor: violino |...krowa to żona konia. Bardzo długo uważałem, że mam rację. To samo ze szczurem i myszą.
autor: Anonim |Jak byłam mała myślałam, że podpaska to odpowiednik pampersa, tyle że dla dorosłych pań. Kiedy zapytałam o to mamę, skutecznie utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Dopiero będąc w podstawówce zostałam uświadomiona przez koleżanki, ale i tak jakoś nie mieściło mi się to w głowie.
autor: Mrs. Cohen |Kiedy byłem mały, to myślałem, że złodzieje to ludzie, którzy kradną tylko w nocy i chodzą w pidżamach.
autor: Anonim |...jak będę niegrzeczna, to zamienię się w takiego ludzika żółtego z klocków Lego (teoria brata).
autor: Anonim |Zamiast "Ciemna noc w jasności promienistej brodzi" przez 15 lat życia śpiewałam "Ciemna noc w jasności... zrobię listę gości." Trochę mi to nie pasowało, ale rozumowałam, że chodzi o gości zapraszanych na Wigilię.
autor: Ja |Za obrazem w kościele było parę schodków, nie było widać gdzie się kończą. Bardzo długo byłam pewna, że to schody do nieba.
Myślałam, że samochody też dorastają. Każde auto jest na początku maluchem, a potem rośnie i po pewnym czasie zmieniała się w jakieś ładniejsze.
autor: Obywatelkaam |