Ludzik MyslalemZe
...
... to zbiór rzeczy, w które wierzyliśmy jak byliśmy mali. Niektóre rzeczy, nawet najbardziej dziwne, są wspólne dla wielu z nas. Inne są tak fantazyjne, że chciałoby się znów móc być dzieckiem i myśleć w taki sposób 😄 MyslalemZe.pl zbiera takie właśnie perełki.
twarz
#1217 
kategoria: Religia

Myślałem, ze "nacudja" to te takie białe chrupki co ksiądz rozdaje podczas mszy. Moją tezę popierałem słowami pieśni "Nacudjo nasza" śpiewaną podczas Świąt Bożego Narodzenia (a najczęściej właśnie podczas rozdawania "czipsów").

autor: Tosh | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 67%
#1231 
kategoria: Zwierzęta

Jak byłam mała, to wymyśliłam swoją własną teorię dlaczego ptaki latają. Kiedy w tv pokazywali kosmonautów w przestrzeni kosmicznej, to widziałam, że się unoszą. A wiedziałam już, że w kosmosie nie ma powietrza. Wniosek z tego taki: kiedy ptaki machają skrzydłami, wywiewają powietrze które jest koło nich, więc wytwarza się kosmos, w którym się unoszą.

autor: Błądzik | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 80%
twarz
twarz
#1215 
kategoria: Religia

Jak byłam mała, babcia zabierała mnie do kościoła i wtedy często słyszałam słowo "adoracja". Od mamy dowiedziałam się, że adoracja jest wtedy, gdy pan uśmiecha się do kobiety, delikatnie ją dotyka i mówi miłe rzeczy. Po tym uświadomieniu, będąc w kościele ciągle wypatrywałam czy ksiądz uśmiecha się do jakichś kobiet i je dotyka.

autor: yakaona | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 71%
#1234 
kategoria: Liczby

Jak byłem mały, to uważałem, że po 10 są tylko okrągłe liczby. Leciało to mniej więcej tak: 1 - 10... 10, 20, 30, 40 - 100... 100, 200, 300... - 1000... 1000, 2000, etc. Pamiętam swoją dumę jak doliczyłem do tysiąca.

autor: Altair | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 81%
twarz
twarz
#1219 
kategoria: Mikołaj

List do Mikołaja zaczynałem pisać już na początku grudnia, i oczywiscie życzyłem sobie wszystkiego i jeszcze trochę. Pokazywałem mój list rodzicom, a oni mi mówili że Mikołaja na to nie stać. Zastanawiało mnie to, bo skoro Mikołaj musi odwiedzić wszystkie dzieci, to musi mieć fabrykę pieniędzy, inaczej nie byłoby go na to stać. Dopiero w wieku 12 lat zostałem uświadomiony.

autor: Tosh | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 65%
#1228 
kategoria: Słowotwory

Jak byłam mała, to myślałam, że 'persona non grata' to osoba bez mebli (gratów). Z tego przeświadczenia wyrwała mnie mama, okropnie besztając, gdy chciałam zaimponować młodszej siostrze obcojęzycznym wyrażeniem i stwierdziłam, że to ona właśnie jest persona non grata.

autor: bladzik | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 66%
twarz
twarz
#1222 
kategoria: Słowotwory

Jak byłam mała, to zamiast jeleń mówiłam Lenin. Dla mnie znaczyło to samo, a było łatwiej powiedzieć.

autor: Błądzik | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 96%
#1208 
kategoria: Dziwne

Myślałem, że dziecka nie można myć przed chrzestem, bo jeszcze "zmyją" tą czarną plamę i co? Chrzest niepotrzebny...

autor: sasha | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 56%
twarz
twarz
#1213 
kategoria: Słowotwory

Będąc kilkuletnią sepleniącą dziewczynką, byłam święcie przekonana, że na pana, który roznosi listy, mówi się "biustonosz", a na stanik - "listonosz" (no, przecież podobne z brzmienia, prawda?) Także gdy pukał do naszych drzwi listonosz, krzyczałam do rodzinki: "Tato! Mamo! Biustonos psysedł!"

I do tego na kapustę mówiłam "pakusta", a na kapelusz "pakelus".



autor: wersalka | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 83%
#1211 
kategoria: Seks

Jak chodziłem do podstawówki, to myślałem, że kobietę można zapłodnić przez odbyt. A to dlatego, że nie wiedziałem, że narząd kobiety jest tak nisko i jest dojście z dwóch stron.

autor: Zieluch | data dodania 22 listopada 2007
Oceń: 73%
twarz